Samsung SGH-L310
Trzecia sprawa warta uwagi to ekran. Choć w słoneczny dzień trzeba go przesłaniać, by coś zobaczyć, to w pomieszczeniach sprawuje się zupełnie dobrze. W połączeniu z jasnym obiektywem 0,3-megapikselowej kamery daje jasne i ostre obrazy. Co więcej - obrazy te można przed zrobieniem zdjęcia programowo rozjaśniać lub ściemniać oraz korzystać z czterokrotnego zoomu cyfrowego. Tyle pochwał, a teraz kolej na inne cechy.Przede wszystkim nie ma łącza podczerwieni - patrz Sony Ericsson K770ii. Być może konstrukcja V3 nie pozwoliła zmieścić stosunkowo sporego modułu IrDA, a może projektant uznał, że wszyscy używają technologii Bluetooth, to po co podczerwień? Inna sprawa, że telefon z komputerem można połączyć za pośrednictwem kabla USB. Niestety, nie udało mi się sprawdzić, jak działa takie połączenie, Samsung SGH-L310 przejściówki tej nie znalazłem w zestawie testowym.
Drugi pozwala na wyświetlenie u dołu wyświetlacza podręcznego menu. Jak dla mnie, te klawisze są zbyt blisko siebie. Menu główne telefonu składa się z 12 ikon i może być wyświetlane w postaci siatki ikon lub listy opcji. W głównym menu znajdujemy: spis połączeń, książkę telefoniczną, odtwarzacz muzyki (zsynchronizowany z Windows Media Playerem - dla zwykłych użytkowników to oczywiste ułatwienie i wygoda, a dla ortodoksów alergicznie nieznoszących Microsoftu - powód do biadolenia), Playnet (czyli komórkowy internet), wiadomości (SMS, MMS, e-mail, WAP push), moje pliki, muzyka, wideo, tapety, gry, kalendarz, aparat, Google (wyszukiwarka i poczta Gmail), aplikacje (m.in. bmw Grubaska asfaltowa spokojnie konsumuje smaczne harmonogramy.